Murów dzień drugi...
Taki oto widok zobaczyłam na drugi dzień robót...





Taki oto widok zobaczyłam na drugi dzień robót...





W końcu zima ustąpiła. Tym samym na budowie ruszyły roboty murarskie ![]()
Na pierwszym zdjęciu widać dom od strony frontowej, garaż jeszcze nie ruszony ale za to widać małego gospodarza w przyszłych drzwiach wejściowych ![]()

Weszliśmy do środka... i mamy widok na trzy metrowe okno w jadalni oraz wyjście na ogród, który mam nadzieję kiedyś tam powstanie (piękny i zielony) ![]()

Następnie robimy zwrot i widzimy ponownie drzwi wejściowe (tym razem bez gospodarza) okno w kuchni oraz szerokie okno w jadalni , które zrobiliśmy zamiast trzech wąskich.

A tutaj jesteśmy na ogródku i widzimy nasz przyszły taras, króry ma się pojawić w tym miejscu ...za jakiś czas ![]()

JEST!!!
Pogoda wytrzymała, płyta fundamentowa zalana. Wszystko poszło sprawnie i bez komplikacji :-)
Od wczoraj możemy mówić, że stan ZEROWY został osiągnięty ;-)
W przyszłym tygodniu ocieplenie i na ten rok inwestycja zostaje zamknięta. Pozostanie nam czekać na szybką i ciepłą (mam nadzieję) wiosnę!!!



Murowanie bloczków zakończyło się pomyślnie (szczęśliwa). Przyszła pora na zasypywanie fundamentów.
Pewnie to troszkę potrwa, gdyż działka jest wąska, a niepotrzebnie nawieźliśmy ziemi na boki domu, gdyż koparka po pierwszym wjeździe w niej ugrzęzła i trzeba zasypywać wszystko ręcznie bo nie ma jak dojechać na tył domu.
Widok na garaż...

Widok na salon i kuchnię z jadalnią :-)

Widok na sypialnię i pokój synka (za niebieską pokrywką)...




Komentarze